8 stycznia 2016

W Wielkiej Brytanii rosną wpływy ideologii gender. Jej krytycy muszą się liczyć z kłopotami

Rząd Wielkiej Brytanii prowadzi walkę ze „stereotypizacją płciową”. Coraz więcej dzieci poddawanych jest „leczeniu” transgender, a o swojej płci rozmawiają obowiązkowo już przedszkolaki. Krytycy ideologii gender muszą się liczyć z kłopotami.


„Frankfurter Allgemeine Zeitung” zaprezentował artukuł poświęcony coraz częstszym w Wielkiej Brytanii terapiom „zmiany” płci dla dzieci. Mathias von Gersdorff zauważa, że „wielu ekspertów wzywa do ostrożności i wskazuje, że pomieszanie płciowe u dziecka może być przejściowe i może być przede wszystkim symptomem gdzie indziej leżących zaburzeń”.

Wesprzyj nas już teraz!

 

Według relacji „FAZ” problem dotyka w Wielkiej Brytanii nawet dzieci w wieku przedszkolnym. Już na tym etapie edukacji zachęca się najmłodszych do rozmawiania o swoim odczuwaniu płci. „Służba zdrowia podaje, że w ciągu ostatnich pięciu lat czterokrotnie zwiększyła się liczba dzieci poniżej 10. roku życia, które starają się o terapię transgender” – pisze „FAZ”. „Kto taki rozwój sytuacji poddaje w wątpliwość […] jest piętnowany jako reakcjonista” – czytamy dalej.

 

„W Wielkiej Brytanii temat transgender stał się w ostatnich latach ważną sprawą polityczną. Obecnie debatuje się nad projektem, który położyłby kres płciowej stereotypizacji. Krytycy uważają, że ustawa doprowadzi do dyskryminacji osób uważających, że istnieją tylko mężczyźni i kobiety” – dodaje von Gersdorff, powołując się na „FAZ”.

 

Takie pomysły są inicjatywą Ministerstwa Kobiet i Równości (ang. Ministry for Woman and Equalities – równości [Equalities] w liczbie mnogiej!), które zastąpiło w 2010 z inicjatywy „konserwatysty” Davida Camerona z Ministerstwo Kobiet i [jednej] Równości (ang. Ministry for Woman and Equality). Cameron chciał nową nazwą właściwiej oddać ducha czasu, twierdzi „FAZ”.

 

„Chociaż Wielka Brytania jest zasadniczo bardziej konserwatywna niż, na przykład, Niemcy, ideologia gender mogła się w niej rozprzestrzenić o wiele silniej. Wobec wprowadzenia tak zwanych ustaw o nienawiści poglądy chrześcijańskie są coraz bardziej wypierane na margines, a ci, którzy je głoszą, muszą liczyć się z prawnymi represjami” – puentuje von Gersdorff.

 

Źródła: mathias-von-gersdorff.blogspot.de, „Frankfurter Allgemeine Zeitung”

pach

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 0 zł cel: 500 000 zł
0%
wybierz kwotę:
Wspieram