4 kwietnia 2023

Rozporządzenie metanowe UE dobije polskie górnictwo. Polska Grupa Górnicza apeluje o sprawiedliwą transformację

(Fot. Pixabay)

Ustalanie limitów emisji w projektowanym rozporządzeniu metanowym UE poniżej tego, co jesteśmy w stanie zrobić, jest nie w porządku – uważa prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala. Oznacza likwidację dwóch trzecich spółki do 2031 r. i nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwą transformację – podkreślił przy okazji podpisywania listu otwartego do polskiego rządu.

Dyskutowany w Parlamencie Europejskim projekt rozporządzenia ma wprowadzić od 2027 r. normę 5 ton emisji do atmosfery metanu na 1 tys. ton wydobytego węgla innego niż koksowy (pierwotnie projekt dopuszczał 0,5 tony), a od roku 2031 – 3 tony gazu na 1 tys. ton węgla, w tym koksowego.

Polskie kopalnie emitują średnio od 8 ton (przy węglu energetycznym) do 14 ton (przy koksowym) metanu na 1 tys. ton wydobytego węgla, zostałyby więc obłożone wysokimi karami za przekroczenie norm – w Polskiej Grupy Górniczej (PGG) byłoby to według szacunków ok. 1,5 mld zł rocznie, a w całym polskim górnictwie – ok. 4 mld zł rocznie.

Wesprzyj nas już teraz!

Jak akcentował prezes PGG, przedsiębiorstwa górnicze w Polsce czynią wszystko, co jest technicznie możliwe, w celu ujęcia i wykorzystania metanu, który do tego się nadaje. Celem jest ujęcie ok. 50 proc. metanu z kopalnianego powietrza, obecnie ujmowane jest ok. 37-38 proc. Jak podkreślił, przyjęcie unijnych rozporządzeń nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwą transformacją.

„Przedsiębiorstwa górnicze cały czas na tym pracują. Uważamy przy tym, że – przy pełnej transparentności emisyjności spółek górniczych – ustalanie limitów dokładnie poniżej tego, co możemy zrobić, jest nie w porządku, bo generalnie przyspiesza likwidację kopalń. Zlikwidowanie dwóch trzecich PGG na dwa kroki do 2031 r. nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwą transformacją, procesem rozłożonym w czasie. Jest to dzika transformacja, jaka była na początku lat 90.” – ocenił.

Jak dodał, stopniowa likwidacja kopalń nie będzie szła w parze z obniżeniem zapotrzebowania na węgiel. W jego opinii, przyjęcie drastycznych rozporządzeń otwiera drogą do importu i naraża państwo polskie na dodatkowe, niepotrzebne koszty.

Z kolei wiceminister aktywów państwowych, Marek Wesoły akcentował, że rozporządzenie – inaczej, niż w dotychczasowej dyskusji na jego temat – nie dotyczy tylko górnictwa czy też tylko Śląska, „lecz ma tak szeroki zasięg, że dotyczy zasadniczo każdego Polaka i całej Polski.

„Jeśli – nie daj Boże – stałoby się tak, że nie uda nam się wynegocjować odpowiednich parametrów, pozwalających na funkcjonowanie branży górniczej w Polsce, to daty, które zostały w tym rozporządzeniu wskazane, powodują że w 2027 r. nasze bezpieczeństwo energetyczne – nie tylko Śląska, nie tylko polskich kopalń, lecz bezpieczeństwo energetyczne Polski – będzie zagrożone” – mówił przypominając, że obecnie jeszcze 67 proc. polskiej energetyki jest opartych o węgiel.

Natomiast dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa Stanisław Prusek podał dane wskazujące, że rozporządzenie w wyjątkowo niesprawiedliwy sposób dotykające polskie kopalnie, ma znikomy wpływ na globalną emisję metanu. Obecnie wynosi ona ok. 580 mln ton rocznie, z czego ok. 348 mln ton wynika z działalności człowieka. W tym ponad 140 mln ton pochodzi z rolnictwa, a łączne emisje wynikające z energii to niespełna 140 mln ton (w tym z ropy naftowej 45,6 mln ton i z węgla 41,8 mln ton).

Z tej wartości z pokładów węgla objętych eksploatacją 20 mln ton emitują Chiny, niespełna 5 mln ton Rosja, dalej Indonezja, Indie, Stany Zjednoczone, Australia, RPA i Kazachstan. Całkowita emisja metanu w Polsce w 2020 r. wyniosła 44,36 mln ton ekwiwalentu CO2, z czego 32,6 proc. stanowiła emisja metanu z kopalń podziemnych.

Metanowość bezwzględna polskiego górnictwa w ostatnich latach obniża się i w ub. roku wyniosła 778,9 mln m sześc. metanu, w tym 475,4 mln w powietrzu wentylowanym i 303,5 mln poprzez odmetanowanie (w tym 206,1 mln m sześc. metanu wykorzystano gospodarczo, co dało efektywność wykorzystania ujętego metanu 67,9 proc.). Metanowość względna wyniosła 14,8 m sześc. metanu na tonę wydobytego węgla.

„Podsumuję dwie liczby: 40 mln ton metanu z wydobycia węgla kamiennego na świecie, a w przypadku PGG to 120 tys. rocznie i spada” – zaznaczył we wtorek prezes Rogala. Wiceprezes PGG Rajmund Horst uściślił, że całe polskie górnictwo węgla kamiennego odpowiada za 0,1 proc. światowej emisji metanu powodowanej przez człowieka.

PAPpap logo / oprac. PR

Minister Moskwa: tak długo, jak nie pojawi się atom, nie będziemy wycofywać mocy węglowych

Polska węglem już nie stoi. Krzysztof Bosak punktuje rząd Zjednoczonej Prawicy za likwidację kopalń

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij