Problemów z restrukturyzacją polskiego przemysłu stoczniowego ciąg dalszy. Czy poznamy kwoty, które zostały zapisane w umowach przygotowanych przez państwo, dla likwidatorów stoczni?
Poseł PiS Janusz Śniadek złożył do Biura Podawczego Marszałek Sejmu zapytanie dotyczące kulisów likwidacji stoczni. – Ludzie, którymi Platforma Obywatelska obsadza funkcje w administracji, są zdolni do wszystkiego, a premia dla prezesa Narodowego Centrum Sportu za Stadion Narodowy może okazać się „kieszonkowym” w porównaniu z państwowymi pieniędzmi, które rozdaje się przy innych okazjach – twierdzi Śniadek w rozmowie przeprowadzonej przez serwis trojmiasto.pl.
Wesprzyj nas już teraz!
Z informacji do których dotarł poseł wynika, że osoby zajmujące się likwidacją stoczni w Gdyni i w Szczecinie domagają się od Skarbu Państwa niebagatelnej kwoty 22 milionów złotych. Chodzi najprawdopodobniej o kierownictwo Bud Bank Leasing, spółki – córki Agencji Rozwoju Przemysłu. W złożonej interpelacji poseł domaga się stosownych wyjaśnień od ministra skarbu, Mikołaja Budzanowskiego. Śniadek uzależnia dalsze kroki od ujawnienia kontraktu podpisanego przez Skarb Państwa.
W 2011 roku wątpliwości ABW wzbudziła wypłata członkom zarządu tej spółki premii w wysokości 2,8 miliona złotych. Śledztwo w tej sprawie zostało jednak umorzone przez warszawską prokuraturę. Po tym przypadku utajniono treść zawieranych umów.
Źródło: trojmiasto.pl
mat