Konserwatywna partia Vox, trzecia siła hiszpańskiego parlamentu, przeprowadziła w Andaluzji, na południu kraju, szereg akcji na rzecz ochrony życia nienarodzonych dzieci. Ugrupowanie kierowane przez Santiago Abascala rozdało m.in. w Sewilli, stolicy regionu, kilkaset miniaturowych, glinianych figurek 14-tygodniowego płodu ludzkiego, apelując do mieszkańców miasta o walkę z aborcją.
Jak powiedziała Cristina Peláez z kierownictwa Vox w Sewilli, zapoczątkowane przed 34 laty przez Hiszpańską Socjalistyczną Partię Robotniczą (PSOE) działania prawne doprowadziły w kwestii nienarodzonych „do znieczulenia hiszpańskiego społeczeństwa na zabijanie”, a także upowszechnienia zjawiska tak zwanej aborcji. – Przerywanie ciąży jest najgorszym z przestępstw przeciwko prawom człowieka i niestety wciąż się upowszechnia. Na całym świecie rocznie uśmiercanych jest 55 milionów nienarodzonych dzieci – dodała Peláez.
Wesprzyj nas już teraz!
W sobotę władze Vox odstąpiły od organizacji Mszy świętej w Gelves na terenie prowincji Sewilla, w intencji wszystkich zabitych w ramach aborcji dzieci w Hiszpanii, a także kobiet noszących się z zamiarem przerwania życia swojego potomstwa. Kierownictwo partii wyjaśniło, że do organizacji uroczystości nie doszło z powodu obaw arcybiskupa Sewilli o możliwość zakłócenia ładu publicznego przez zwolenników aborcji podczas sprawowanej Mszy.
Z danych opublikowanych w listopadzie przez ministerstwo zdrowia Hiszpanii wynika, że w kraju tym od 2017 r. rośnie liczba tak zwanych aborcji. Dochodzi ona do 96 tysięcy rocznie. Resort ujawnił, że w 2018 r. przeprowadzono na terenie tego iberyjskiego kraju ponad 95,9 tys. „zabiegów”, czyli o blisko 2 procent więcej niż rok wcześniej.
Hiszpańskie prawo dopuszcza możliwość zabicia dziecka do 14. tygodnia ciąży. Jest to też dopuszczalne w ciągu pierwszych 22 tygodni, jeśli stwierdzono ciężkie zaburzenia w rozwoju płodu, bądź ciąża zagraża zdrowiu lub życiu matki.
Źródło: KAI
RoM