W mediolańskich parafiach katolickich odbywa się obecnie wiele inicjatyw związanych z ramadanem – trwającym właśnie tradycyjnym postem muzułmańskim. Chodzi o zwyczaj urządzania iftar, dozwolonego posiłku, który wyznawcy Allaha spożywają w tym okresie po zachodzie słońca. W Comasina proboszczowi towarzyszył przy takiej okazji imam. Sama archidiecezja Mediolanu organizuje wieczerzę iftar w Incoronata. Tymczasem biskup Turynu mówi w meczecie: „Czuję się jak w domu”. Czy ewangelizacja wciąż ma sens? – pyta włoski portal katolicki „La Nuova Bussola Quotidiana”.
„Niedyskretny urok islamu staje się coraz bardziej natarczywy dla wielu katolików. Może się zdarzyć, że w gorączce międzyreligijnej wiele parafii, a nawet włoskich diecezji tak bardzo wymiesza się z muzułmanami, że nie będzie można ich już odróżnić. W mediolańskich parafiach w tym roku na przykład wprowadza się zwyczaj iftar, posiłku przerywającego post ramadanu, znanego świętego miesiąca islamu” – czytamy w artykule Andrei Zambrano.
Wesprzyj nas już teraz!
Autor powołuje się na informację zamieszczoną na łamach portalu „Il Giornale”. Pisał on o konsternacji, jaką wśród miejscowych katolików wzbudziło zorganizowanie przy mediolańskiej parafii pod wezwaniem św. Bernarda przy placu Gasparriego kolacji iftar, połączonej z islamską modlitwą, w obecności katolickiego proboszcza oraz imama. Program spotkania zawierał refleksję na temat powodów praktykowania postu, recytację fragmentów Koranu oraz wspólną kolację pod hasłem „arabskich aromatów i smaków Afryki”.
– Ponieważ byłem obecny jako proboszcz, kobiety również zaprosiły ich imama. To był dobry pomysł. Odmówiliśmy naszą modlitwę i oni odmówili [swoją] – tłumaczył gospodarz parafii św. Bernarda. Jak się wyraził, „polityczna polemika” wywołana wydarzeniem spowodowała zdeprecjonowanie „duchowego doświadczenia”, jakim było spotkanie.
LNBQ przypomniała proboszczowi dokument wydany przez włoskich biskupów w 1993 roku (portal pisze: „jak się wydaje, wieki temu”), zatytułowany: „Duszpasterskie wytyczne wobec imigracji”. Czytamy tam odnośnie relacji z wyznawcami islamu: „Wspólnoty chrześcijańskie, dla uniknięcia niepotrzebnych i niebezpiecznych nieporozumień, nie powinny udostępniać na spotkania religijne wyznań niechrześcijańskich kościołów, kaplic i pomieszczeń przeznaczonych dla kultu katolickiego (…)”.
Na pytanie, jak pogodzić cytowane wytyczne z organizacją islamskiej kolacji w pomieszczeniach mediolańskiej parafii, proboszcz odpowiedział: „Otrzymałem telefon od osoby odpowiedzialnej w diecezji za relacje międzyreligijne, pogratulowała nam tego wieczoru. Tak więc podążam za moim biskupem. Jak to wszystko pogodzić, zapytaj mojego biskupa”.
O tym, że gospodarz parafii się nie pomylił, świadczy informacja zawarta na internetowej witrynie archidiecezji mediolańskiej. Zaprasza ona już w najbliższą sobotę 2 czerwca na muzułmańską wieczerzę. Odbędzie się na dziedzińcu parafii dell’Incoronata przy Corso Garibaldi „aby przeżyć razem iftar, Ramadan, czas przyjaźni, i zastanowić się nad wartością postu w religiach”.
„To, co stanie się w Coronata z udziałem wielu urzędników diecezji, jest niczym innym jak wierzchołkiem góry lodowej zjawiska, w którym islam i katolicyzm zbliżają się do tego stopnia, że stają się nie do odróżnienia” – konstatuje La Nuova Bussola Quotidiana. Wymienia też inne przykłady podobnych katolicko-muzułmańskich spotkań, w tym niedawną wizytę arcybiskupa Turynu Cesare Nosiglii w genueńskim meczecie. Hierarcha powiedział przy tej okazji: „Czuję się trochę jak w domu. To jest miejsce duchowości i kultury, tutaj dużo się modlimy, a modlitwa zawsze nosi przesłanie miłości”.
Źródło: lanuovabq.it
RoM
Zobacz także:
Polonia Christiana 47. Imigranci – piąta kolumna kalifatu
Polonia Christiana 18. Wojny demograficzne

