Wymienienie przez ucznia aborcji jako przykładu naruszenia praw dziecka zostało uznane przez nauczyciela za odpowiedź błędną. Okazuje się, że na sprawdzianie obowiązywała wiedza z podręcznika. I cóż z tego, że nie uwzględnia on nawet podstawowych i obowiązujących międzynarodowych praw?
O sprawie poinformowała Magdalena Korzekwa-Kaliszuk (CitizenGo), która w mediach społecznościowych opublikowała szkolny sprawdzian syna znajomych. Uczeń odpowiadając na pytanie o przykłady łamania praw dziecka we współczesnym świecie, wymienił aborcję.
Wesprzyj nas już teraz!
Nauczyciel sprawdzający zadanie nie zaliczył takiej odpowiedzi. Uczeń skomentował później, że stało się tak, bo takiej odpowiedzi nie było w podręczniku, zaś zadana praca miała bazować na tekście źródłowym.
Odpowiedź ucznia była jednak poprawna i zgodna z obowiązującymi normami prawnymi. „Zapewniam, że odpowiedź jest zgodna z wykładnią konwencji (praw dziecka) dokonaną przez Trybunał Konstytucyjny w 1997 roku. Preambuła do konwencji stanowi, że właściwa ochrona prawna powinna być zapewniona dzieciom zarówno PRZED, jak i PO urodzeniu” – skomentował mec. Jerzy Kwaśniewski. prezes Instytutu Ordo Iuris.
Źródło: gosc.pl
MA