28 czerwca 2019

USA: wszyscy kandydaci ubiegający się o nominację Partii Demokratycznej za późną aborcją 

(Zdjęcie ilustracyjne fot. pixabay.com)

Politycy Partii Demokratycznej ubiegający się o nominację partii w wyborach prezydenckich nie ustępują w aborcyjnym radykalizmie. Kolejną próbką tego była debata prezydencka w czwartkowy wieczór. 

 

Podczas debaty gubernator Jay Inslee z Waszyngtonu  promował nakładanie na ubezpieczycieli obowiązek płacenia za aborcje. – W Stanach Zjednoczonych nie powinno być możliwości, aby jakakolwiek firma odmówiła kobietom skorzystania z przysługującego im prawa wyboru – powiedział. – Jestem jedynym kandydatem tutaj, który uchwalił ustawę chroniącą prawo kobiet do zdrowia reprodukcyjnego w ramach  ubezpieczenia  zdrowotnego – dodał.

Wesprzyj nas już teraz!

 

Z kolei Amy Klobuchar ripostowała, mówiąc, że „są tu trzy kobiety, które ciężko walczyły o prawo kobiet do wyboru”. Z kolei 7 mężczyzn również biorących udział w debacie opowiedziało się za dostępem do aborcji w całym okresie ciąży. Koszty tego ponieśliby amerykańscy podatnicy. 

 

Były sekretarz ds. mieszkalnictwa i rozwoju obszarów miejskich, Julián Castro, odpowiedział, że jego plan opieki zdrowotnej obejmie aborcję. Podkreślił, że popiera nie tylko reprodukcyjną „wolność”, ale także „sprawiedliwość reprodukcyjną”.

 

Podkreśli, że kobiety czy trans-mężczyźni lub osoby „niebinarne” również powinny mieć prawo do aborcji. Jego zdaniem ich bieda nie powinna przeszkadzać w korzystaniu z „prawa do wyboru”.

 

Z kolei senator Bernie Sanders deklarował wolę obrony orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawie Roe przeciw Wade z 1973 roku. Chodzi o wyrok legalizujący aborcję. Według Bernie Sandersa „prawo kobiety do kontrolowania własnego ciała jest konstytucyjnym prawem, a rząd i politycy nie powinni go naruszać”. Zapowiedział też wdrożenie zmian sądowych służących ochronie Roe versus Wade.

 

Z kolei senator Kirsten Gillibrand porównała obrońców życia do „rasistów” i „antysemitów”. Skrytykowała też prezydenta USA za negowanie „praw reprodukcyjnych” kobiet.  Wezwała także do ofensywy lewicy w kwestii aborcji. 

 

Jak pokazują najnowsze sondaże, Amerykanie w większości chcą aborcji „legalnej tylko w pewnych okolicznościach”.

 

10 polityków ubiegających się o nominację Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich i biorących udział w debacie środowej debacie zgodnie poparło też zapewnienie powszechnego dostępu do aborcji dla nielegalnych migrantów. 

 

Kandydaci Demokratyczni za największe zagrożenie geopolityczne uznali: Chiny i „zmiany klimatyczne” oraz Donalda Trumpa. Jako zagrożenia dla USA wymienili także Rosję i wojnę nuklearną. Z kolei Amy Klobuchar jako jedyna uznała Iran za źródło zagrożenia geopolitycznego. 

 

W czwartkowej debacie uczestniczyli: były wiceprezydent USA Joe Biden, członek Izby Reprezentantów Eric Swalwell, senatorowie Michael Bennet, Kirsten Gillibrand, Kamala Harris, Bernie Sanders, burmistrz Pete Buttigieg, oraz Andrew Yang, John Hickenlooper i Marianne Williamson.

 

Wybory prezydenckie w USA zaplanowano na jesień 2020 roku.

 

Źródła: townhall.com / cnsnews.com

 

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij