George Mason University udzielił profesorowi Toddowi Żywickiemu zwolnienia z obowiązku szczepienia przeciw COVID-19 po tym, jak złożył pozew zawierający oświadczenie lekarskie wskazujące wytworzenie „naturalnej odporności” na koronawirusa – informuje Washington Times.
Profesor prawa Todd Żywicki pozwał własną uczelnię w związku z wprowadzeniem obowiązku szczepienia przeciw Covid-19. Jego zdaniem, wytworzenie przez organizm naturalnej odporności po przejściu choroby stanowi podstawę do kontynuowania pracy bez konieczności przyjęcia zastrzyku.
Adwokat Żywickiego poinformował we wtorek, że Mason University udzielił wyjątku w sprawie profesora, pozwalając mu na rozpoczęcie pracy w następnym semestrze. Uczelnia wskazuje natomiast, że decyzja nie była podjęta w oparciu o wyniki testu wskazujące na nabytą odporność.
Wesprzyj nas już teraz!
„Jego postępowanie sądowe nie miało wpływu na rozpatrzenie jego wniosku o zwolnienie lekarskie z obowiązku szczepień” – powiedział rzecznik. „Mason zachęca wszystkich, w tym tych, którzy wcześniej mieli COVID-19, do zaszczepienia się i będzie nadal podejmował kroki niezbędne do ochrony społeczności przed COVID”.
„Cieszę się, że George Mason Univwrsity udzielił mi zwolnienia lekarskiego, abym mógł pełnić swoje obowiązki w tym jesiennym semestrze w bezprecedensowych okolicznościach” – skomentował sprawę Żywicki. „Przemawiam w imieniu dziesiątek milionów Amerykanów w tych samych okolicznościach, w jakich się znajduję, i wzywam przywódców w całym kraju do opracowania humanitarnego i opartego na nauce podejścia, w przeciwieństwie do jednostronnej, uniwersalnej polityki” – podkreślił.
Żywicki zaznaczył przy tym, że nie namawia do nieszczepienia. Jego zdaniem natomiast trzeba wyrażać sprzeciw w przypadkach zmuszania przez pracodawcę do przyjęcia zastrzyku.
Źródło: washingtontimes.com / thecollegefix.com
PR