7 marca 2012

Umierają za Chrystusa

(fot. fitzfotos / sxc.hu)

Azjatycka ziemia nasiąka krwią chrześcijan. Wyznawcy Chrystusa są prześladowani przez reżimy komunistyczne – jak w Chinach, Laosie, Korei Północnej czy Birmie. W zdominowanym przez muzułmanów Pakistanie płoną niczym pochodnie Nerona lub pozbawiani są głów, rąk i nóg. Chrześcijanie narażeni są na ataki terrorystyczne w Indiach, na Malediwach czy w Indonezji. Ale to właśnie tam – w Azji – można spotkać tych najgorętszych i najwytrwalszych.

 

Nieżyjący już biskup John Joseph poczynił pewną obserwację podczas swej pracy duszpasterskiej w nieprzyjaznym chrześcijanom Pakistanie: – W moim życiu spotkałem wielu ludzi, ale nigdy nie spotkałem kogoś takiego jak ci, którzy ocaleli. Są tak mocni w wierze! Za swoją wiarę słono płacą każdego dnia, ale daje to siłę całej wspólnocie. Ich przykład bardzo mnie ­porusza.

Wesprzyj nas już teraz!

 

W Azji prześladowania dotykają wszystkich­, ­którzy przyznają się do wiary w Chrystusa. Przyjrzyjmy się konkretnym przypadkom męczeństwa chrześcijan w ostatnich latach, przede wszystkim w Chinach i Indiach, ale także w innych państwach tego kontynentu.

 

Krwiożerczy chiński smok

Lata 2007-2008 były w Państwie Środka szczególnym czasem ze względu na przygotowania do pekińskiej olimpiady. Mimo iż przed igrzyskami komunistyczne władze starały się zrobić wszystko, by przedstawić Chiny jako kraj „wolności religijnej”, nie udało im się ukryć wielu skandalicznych wydarzeń.

• W tym samym czasie, gdy świat fascynował się rozmachem pekińskiej olimpiady, chińskie władze nałożyły na duchowieństwo Kościoła „podziemnego” szereg restrykcji. Biskupów umieszczano w aresztach domowych, zakazywano księżom sprawowania sakramentów, kapłani i wierni byli zsyłani do obozów ­pracy.

• Jednym z najbardziej dramatycznych przypadków była śmierć bp. Johna Han Dingxiana, biskupa Kościoła „podziemnego” z Yongnian. Kapłan, który spędził wcześniej w komunistycznych więzieniach 35 lat, zmarł w szpitalu we wrześniu 2007 r. Kilka godzin po śmierci jego zwłoki poddano kremacji, a prochy pochowano na cmentarzu komunalnym bez wiedzy duchownych i krewnych. Biskupa pozbawiono katolickiego pogrzebu! Według powszechnego przekonania policja chciała się tym samym pozbyć dowodów zbrodni, bowiem nie jest tajemnicą, że biskup Dingxian był wcześniej okrutnie torturowany.

• W 2008 r. były adwokat partii komunistycznej, Gao Zhishenga, po nawróceniu na chrześcijaństwo został uznany winnym działalności wywrotowej przeciwko państwu i skazany na 3 lata więzienia. Później świat dowiedział się o tym, iż Gao – nominowany notabene do pokojowej ­Nagrody Nobla – wraz z żoną, małą córeczką i synem zostali poddani okrutnym torturom i… zaginęli.

• W ostatnim dniu pekińskiej olimpiady władze aresztowały bp. Juliusa Jiu Zhiguo. Po prawie miesięcznym więzieniu, pozwolono mu udać się do… aresztu domowego, gdzie nie ma kontaktu z wiernymi ani kapłanami.

• O. Joseph Lu Genjun, administrujący diecezją Baoding, od 2006 roku jest więziony w nieznanym miejscu, bez procesu i przedstawienia mu jakichkolwiek konkretnych zarzutów.

• O. Giacomo Su Zhimin z tej samej diecezji od 2003 r., od czasu, gdy został porwany, przebywa w nieznanym miejscu.

• Oprócz porwań, tortur, więzień i zabójstw, istnieje w Chinach także presja ekonomiczna wobec katolików. Instytut Biblijny z Hong Kongu oszacował, że pod przykrywką kontroli urzędowej, lokalni dygnitarze komunistyczni nielegalnie czerpią dochód z handlu dobrami kościelnymi o wartości ponad 13 mld euro. Kościół oczywiście nie ma w tym żadnego udziału.

• Coraz głośniej jest też o innym haniebnym procederze. Rośnie liczba przypadków, gdy osadzeni w obozach pracy chrześcijanie umierają w niewyjaśnionych okolicznościach. Takie zgony oficjalnie traktowane są jako samobójstwa, a ciała – dla zatarcia śladów – kremowane. Wiadomo już, że osoby te są zabijane po to, by pobrać od nich organy. Chiny są bowiem jedynym krajem na świecie, w którym „turyści transplantacji organów” mogą otrzymać nowy narząd w ciągu tygodnia od czasu przyjazdu do kraju. Więźniowie obozów uważani są za podludzi, więc zdają się być idealnymi „królikami doświadczalnymi”. Każda transplantacja organu może być warta od 60 000 do 150 000 dolarów, jest to więc doskonały interes dla chińskich władz.

• Inną zbrodnią (nie tylko względem chrześcijan) jest polityka przymusowych aborcji, które dokonywane są nawet w ósmym i dziewiątym miesiącu ciąży. Oprawcy w lekarskich fartuchach wstrzykują truciznę zabijającą dziecko i pozbawiającą płodności matkę.

 

Prześladowania w Indiach

Dramatyczna jest także sytuacja chrześcijan w Indiach, kraju, do którego światło Ewangelii dotarło wraz ze świętymi apostołami Tomaszem i Bartłomiejem. Wyznawcy Chrystusa są mordowani i okaleczani przede wszystkim przez nacjonalistów-hinduistów, a ich domy podpalane i niszczone. W stanach rządzonych przez hinduistów władze ścigają każde publiczne manifestowanie wiary chrześcijańskiej. Odbierają ziemie należące do chrześcijan. Atakowane i niszczone są kościoły i placówki prowadzone przez chrześcijan – szkoły i szpitale…

• 14 maja 2007 r. niedaleko Ranchi (Jharkhand) o. George Minj został dotkliwie pobity przez „nieznanych sprawców”. Ranna została także jego siostra Teresa Kindo. Ten sam los spotkał dwa miesiące później katolickiego misjonarza w diecezji Bettiah.

• 30 lipca 2007 w Thiruvananthapuram (prowincja Kerala) 14-letni Nithin, uczeń gimnazjum św. Józefa, został bestialsko zamordowany przez hinduistów, którzy obcięli mu głowę.

• W Boże Narodzenie 2007 r. we wschodnim stanie Orisa miały miejsce gwałtowne wystąpienia przeciw chrześcijanom. Grupa ekstremistów hinduskich zaatakowała ich domy w wiosce Barakhama (okręg Kandhamal). W ich efekcie zginęło 9 osób, a dziesiątki zostało rannych. Dwie kolejne osoby zostały zabite 27 grudnia przez policję, która otworzyła ogień do chrześcijan manifestujących przeciwko tym atakom.

• W październiku 2007 r. w Raseli (Madhya Ptradesh) pięć sióstr klaretynek zostało pobitych kijami przez działaczy Komitetu na Rzecz Ochrony Religii, ekstremistycznego ugrupowania hinduistów popierających sati (rytualne samobójstwo wdów).

• Na przełomie sierpnia i września 2008 roku we wschodnim stanie Orisa doszło do pogromów chrześcijan. Zamieszki wybuchły po śmierci przywódcy skrajnego ugrupowania hinduistycznego Laxmananandy Saraswatiego, który zginął z rąk indyjskich maoistów. Hindusi oskarżyli o ten mord chrześcijan, rozpoczynając „akcje odwetowe”. Zginęło wtedy kilkuset chrześcijan. 18 000 zostało rannych, spalono 400 kościołów, 500 domów i wysiedlono 70 000 osób. Władze nie zrobiły nic, by zapobiec pogromom.

Ponadto w ciągu ostatniego roku doszło w Indiach do innych tragicznych wydarzeń:

• Nacjonaliści hinduscy w miejscowości Tiangia (dystrykt Kandhamal) zabili kindżałami czterech chrześcijan za to, że ci próbowali ugasić pożar swojego kościoła­.

• Chrześcijanin Rasananda Pradhan został spalony żywcem w wiosce Rupagaon. Cała wioska została spacyfikowana, a ludzie wypędzeni z domów.

• Hinduiści pobili i zgwałcili grupowo dwie siostry zakonne.

• Dyrektor Centrum Pomocy Duszpasterskiej w Kandhamal – ks. Thomas był bity, torturowany, rozebrany do naga i wystawiony na widok publiczny. Następnie oblany benzyną. Ocalał tylko dlatego, że padał silny deszcz i pochodnie nie mogły się zapalić. Nic dziwnego, że uznano to za cud.

• W wiosce Tiangia spalono dwa domy należące do chrześcijan, a także jeden hinduisty, który przyjął u siebie wyznawców Chrystusa.

• W grudniu 2008 r. w stanie Orisa 52-letnia Birmala Nayak została pocięta na trzy kawałki, a jej szczątki porzucono w lesie.

Jak informuje Wszechindyjska Unia Katolików, od września do listopada 2008 r. akty przemocy wobec wyznawców Chrystusa odnotowano w 14 z 30 indyjskich stanów.

 

Krew leje się wszędzie…

• 20 października 2008 roku w Afganistanie talibowie zastrzelili na ulicy 34-letnią wolontariuszkę chrześcijańską Gayle Williams. Rzecznik talibów Zabihullah Mujahid poinformował, że była to kara za pracę dla organizacji krzewiącej chrześcijaństwo w islamskim Afganistanie. W 2008 r. zginęło w tym kraju z tych samych powodów 28 osób.

• W Bangladeszu w czerwcu 2007 r. kilkadziesiąt osób zostało rannych po przyjęciu chrztu przez mężczyzn i kobiety nawróconych z islamu. Muzułmanie zniszczyli ich domy.

• W 2005 roku islamscy terroryści ścięli trzy studentki chrześcijańskie w Poso. Ponadto doprowadzili do śmierci dwóch uczennic. Wtedy też doszło do serii zamachów na wspólnotę chrześcijańską w Tentena, w których zginęły 22 osoby, a 43 zostały ciężko ranne.

• W Korei Północnej, gdzie publiczne wyznawanie wiary kończy się zsyłką do obozu pracy, osoby próbujące uciec z kraju z przyczyn religijnych są rozstrzeliwane na miejscu albo trafiają do obozów koncentracyjnych, co najczęściej kończy się śmiercią­.

• Pod koniec lipca 2007 roku laotańskie władze doprowadziły do śmierci 13 katolików z grupy etnicznej mon, uważanej przez rządzących za ludzi drugiej kategorii.

• W Nepalu katolicy zagrożeni są przez bojówki hinduistyczne i maoistowskie, które dokonują częstych egzekucji. Oprócz ataków na kościoły i wspólnoty chrześcijańskie, fundamentalistyczna grupa hinduistów z Armii Obrony Nepalu zamordowała w lipcu 2008 r. salezjanina, księdza Johna Prakasha w miejscowości Sirsiya.

• W pakistańskim Sangla Hill, zamieszkałym przez chrześcijan, rozwścieczony tłum ok. 2000 muzułmanów, podburzony fałszywym oskarżeniem o bluźnierstwo wytoczonym przeciw jednemu z mieszkańców, zniszczył całą miejscowość. W 2007 roku zostało zamordowanych kilku chrześcijan pracujących w organizacjach charytatywnych.

• W styczniu 2008 r. 50 katolików z wioski Ploi Hamong Ktu w dystrykcie Dak Ha podczas wspólnej modlitwy zostało zaatakowanych i pobitych przez policję. Czterech z nich trafiło do aresztu. Tajne służby poddały ich torturom. Byli bici bambusowymi kijami. 43-letniego mężczyznę poddano elektrowstrząsom. Od tego czasu jest sparaliżowany. W kwietniu 2008 r. w Wietnamie ośmiu zamaskowanych mężczyzn zakatowało na śmierć chrześcijanina, Y-Ben Hdoka. Połamali mu ręce i nogi, a następnie zakładając mu sznur na szyję, przywiązali do samochodu i wlekli do czasu, aż pękł mu kręgosłup i zmarł. Później zawieźli go martwego do szpitala i powiedzieli rodzinie, że Hdok popełnił samobójstwo. Jego oprawcy do dziś nie stanęli przed sądem.

To tylko wybrane przypadki zbrodni popełnionych na tych, których jedyną „przewiną” była wiara w Jezusa Chrystusa…

 

***

 

Mimo morza krwi, ogromu cierpień związanych z prześladowaniami, liczba wyznawców Chrystusa w Azji ciągle rośnie. Mówią o tym wszystkie statystyki. W tym kontekście przypominają się słowa Tertuliana: Wasze okrucieństwo, choćby nie wiem jak wyszukane, na nic się nie przyda, co więcej, dla naszej wspólnoty staje się ono wezwaniem. Po każdym waszym ciosie stajemy się liczniejsi: krew chrześcijan jest zasiewem! („Semen est sanguis christianorum!”) (Apologetyk 50,13). Męczeństwo, cierpienie dla prawdy – mówił Benedykt XVI – ostatecznie okazują się zwycięskie!

 

(Przykłady męczeństwa chrześcijan na podstawie książki Prześladowani i zapomniani. Raport o prześladowaniu chrześcijan w latach 2007-2008, wyd. Pomoc Kościołowi w Potrzebie, 2008).

 

Bogusław Bajor

 

Tekst ukazał się w nr. 6 dwumiesięcznika „Polonia Christiana” 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie