19 grudnia 2017

Ukraina: z kim gra Saakaszwili na kijowskich ulicach?

(fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska / Forum)

Były prezydent Gruzji Michaił Saakaszwili za organizowanie protestów przeciw władzy prezydenta Petra Poroszenki i premiera Wołodymyra Hrojsmana został oskarżony o działania na korzyść Moskwy. W poniedziałek (18 grudnia) w wieczornym programie telewizyjnego kanału „News One” Saakaszwili zadeklarował gotowość rozmów z prezydentem i określił trwanie obecnej sytuacji w państwie jako korzystnej dla Kremla.

 

Według Saakaszwilego zwycięstwo na Ukrainie idei, o które walczy (likwidacja korupcji i detronizacja oligarchów) byłyby jednocześnie początkiem końca obecnego systemu w Federacji Rosyjskiej. Moskwa na razie poczynania eks-gubernatora odeskiego obserwuje z dystansem, czemu dał wyraz na początku tego miesiąca sekretarz prasowy Putina, Dmitrij Pieskow, nazywając aresztowanie Saakaszwilego „dużym problemem Ukrainy”.

Wesprzyj nas już teraz!

 

Po niedzielnych zamieszkach w Kijowie i próbach zajęcia przez stronników Michaiła Saakaszwilego jednego z stołecznych budynków publicznych dyplomaci zachodni ostro skrytykowali ten sposób rozwiązywania konfliktów politycznych i odcięli się od metod stosowanych przez demonstrantów.

 

Zgodnie z obecnymi trendami dyplomatycznej komunikacji za właściwe miejsce do zajęcia stanowiska dyplomaci Kanady, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii wybrali Twitter. Ambasadorowie tych trzech państw odnieśli się głównie do prób siłowego zajęcia Pałacu Październikowego w Kijowie, który popierający Saakaszwilego chcieli urządzić na swój sztab do organizacji dalszych protestów przeciw obecnej władzy na Ukrainie.

 

Od czasu głośnego wjazdu na Ukrainę z terytorium Polski były gruziński prezydent zintensyfikował i zradykalizował swoje akcje przeciw byłemu sojusznikowi Petrowi Poroszence. Obok członków i sympatyków swojej partii Ruch Nowych Sił na wiece i demonstracje Saakaszwili ściąga ludzi o różnych poglądach. W czasie marszów „po impeachment” obok flag państwowych Ukrainy powiewają niemniej liczne czerwono – czarne flagi OUN – UPA. Obecność nacjonalistów na marszach organizowanych przez Michaiła Saakaszwilego zaprzeczałaby pogłoskom, że jeszcze przed sforsowaniem granicy polsko – ukraińskiej, przebywając w Polsce, zadeklarował niektórym polskim politykom zakończenie z kultem Bandery na Ukrainie w przypadku swojego politycznego zwycięstwa.

 

Dla obywateli Ukrainy Saakaszwili ma inną ofertę – skończenie z korupcją i wielkimi wpływami oligarchów. W odczuciu społecznym to dwie największe bolączki uniemożliwiające przeprowadzenie reform ekonomicznych i ubezpieczeń społecznych. Brak postępów w walce z korupcją pojawia się też często jako zarzut wobec ekipy Poroszenko – Hrojsman ze strony pojedynczych państw Zachodu i organizacji finansowych (np. Międzynarodowego Funduszu Walutowego).

 

Dlaczego więc deklarujący walkę z chorobami toczącymi państwo ukraińskie Saakaszwili nie zdobył poklasku w stolicach europejskich i północnoamerykańskich? I dlaczego mimo braku poparcia dla swoich metod ze strony Zachodu oraz odcinania się od Moskwy nadal zachowuje się jakby był ponad prawem i ponad kontrolą służb państwa, które najpierw nadało mu obywatelstwo, potem osadziło w fotelu gubernatora ważnego regionu odeskiego a jeszcze później pozbawiło go obywatelstwa? I wszystko to w ciągu kilkudziesięciu miesięcy odbywało się w wyniku decyzji tej samej osoby – prezydenta Petra Poroszenki.

 

Brak poparcia dla Saakaszwilego ze strony bogatych państw zachodnich odczytywany jest jako opowiedzenie się za obecnym prezydentem Petro Poroszenką. Analityk polityczny Aleksander Koczetkow na portalu „Info Resist” przyczyn takiego zachowania upatruje w fakcie, że Poroszenko co prawda nie cieszy się popularnością w swoim kraju ale był obecny przy wielu porozumieniach gospodarczych i – jak pisze Koczetkow – „żeby nie powiedzieć – biznesowych” z państwami i firmami zachodnimi. Dalej analityk ten ocenia, że Zachód nie chce by przy zmianach personalnych na szczytach władz na Ukrainie ktoś nowy dokonał przeglądu tych porozumień. Stąd też mała szanse, by prący do władzy Saakaszwili cokolwiek uzgodnił z Poroszenką, nawet gdyby doszło do spotkania przywódców dwóch bloków politycznych – Bloku Petra Poroszenki i Ruchu Nowych Sił Saakaszwilego.

 

Na razie więc należy raczej spodziewać się medialnego spektaklu wokół kolejnych manifestacji oraz przesłuchań byłego prezydenta Gruzji. Najnowszy odcinek obejrzymy jeszcze w tym tygodniu ponieważ w poniedziałek (18 grudnia) wieczorem jedna z ukraińskich agencji informacyjnych podała jako najświeższą informację o wezwaniu byłego gubernatora odeskiego do siedziby Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w Kijowie na najbliższy piątek 22 grudnia. Znając metodę budowania sobie wizerunku „męczennika za wartości” Saakaszwili zapewne uda się na przesłuchanie w otoczeniu zwolenników i w świetle kamer.

 

Zwrot w sprawie Poroszenko – Saakaszwili dokonać się może dopiero wówczas gdy prezydent Ukrainy zdecyduje się na bardziej radykalne rozwiązanie – na przykład ekstradycję Saakaszwilego do Gruzji, o czym w poniedziałek wieczorem dywagowały bliskie Kremlowi rosyjskie „Wiesti.ru”. Ruch Nowych Sił i organizacje nacjonalistyczne bez wyraźnego lidera stracą rozmach na dłuższy czas a Petro Poroszenko będzie nadal deklarował wprowadzanie reform, które już dawno powinny wejść w życie.

 

PK

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij