Dokładnie rok po „czarnym proteście” popierającym roszczenia dotyczące prawa do zabijania niepełnosprawnych dzieci, środowiska lewicowe zamierzają we wtorek 3 października ponownie wyjść na ulice polskich miast. Z kolei pikiety pokazujące prawdę o tak zwanej aborcji planuje zorganizować tego samego dnia Fundacja „Życie i Rodzina”. Manifestacje pro-life będą okazją do złożenia podpisu pod projektem inicjatywy ustawodawczej „Zatrzymaj Aborcję”.
W sprzeciwie wobec lewicowych propozycji na ulice polskich miast wyjdą jutro wolontariusze Fundacji „Życie i Rodzina”. Fundacja organizuje (m.in. w Warszawie, Poznaniu, Lublinie, Krakowie, Katowicach, Toruniu, Bielsku-Białej i Puławach) pikiety w obronie zabijanych przez aborterów dziewczynek pod wspólnym hasłem „Ratuj kobiety – Zatrzymaj Aborcję!”.
Wesprzyj nas już teraz!
Pikiety organizowane będą w godz. 17:00 lub 17:30, w okolicy protestów proaborcyjnych, np. w Warszawie przy wejściu do stacji Metro Świętokrzyska, w Poznaniu na placu Wolności (schody do Arkadii), a w Krakowie przy ul. Retoryka.
– W okolicy zgromadzeń „czarnych protestów” będziemy stali z naszym bannerami i pokazywali prawdę o aborcji. Będziemy też informować, że to my tak naprawdę bronimy praw kobiet, bo w wyniku aborcji najwięcej na świecie ginie właśnie dziewczynek – powiedział Krzysztof Kasprzak z Fundacji „Życie i Rodzina”.
Jak podkreślają organizatorzy, pikiety antyaborcyjne będą miały charakter pokojowy. – Wielokrotnie byliśmy wyzywani i atakowani fizycznie, ale sami nie odpowiadamy agresją. Przestrzeń publiczna jest także dla pro-liferów i nie zamierzamy się z niej wycofać – powiedział Krzysztof Kasprzak.
Już drugi miesiąc trwa zbiórka podpisów pod projektem nowelizacji ustawy z 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Został on złożony w Sejmie przez Kaję Godek z Fundacji „Życie i Rodzina” oraz Magdalenę Korzekwę-Kaliszuk, dyrektor polskiego oddziału organizacji CitizenGO.
Projekt zakłada wykreślenie z ustawy zapisu o tzw. przesłance eugenicznej, czyli art. 4a ust. 1 pkt 2. Artykuł ten zezwala na zabicie dziecka w sytuacji, gdy „badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”.
Rozpoczęta 1 września zbiórka podpisów potrwa do 15 listopada. Aby projektem zajęli się posłowie, Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Zatrzymaj Aborcję” musi złożyć u marszałka Sejmu minimum 100 tysięcy podpisów.
– Zbiórka idzie bardzo dobrze. Są w nią obecnie zaangażowani zarówno nasi wolontariusze, jak i tysiąc osób spoza naszych struktur. Obecnie zbiórki organizowane są praktycznie w każdym większym mieście. Jesteśmy pewni, że zbierzemy więcej, niż wymagana liczba – podkreśla Krzysztof Kasprzak.
Z kolei w trakcie manifestacji środowisk lewicowych promowany będzie przygotowany przez organizacje feministyczne najbardziej liberalny w Europie projekt ustawy „o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie”. Zapisano w nim, że kobieta miałaby prawo do zabicia własnego dziecka do końca 12. tygodnia ciąży na życzenie, czyli beż żadnych ograniczeń.
Po upływie tego okresu uśmiercanie dzieci poczętych byłoby dopuszczalne w przypadku, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety; występuje prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; lub gdy ciąża jest następstwem gwałtu.
Źródło: KAI
RoM