12 kwietnia 2012

Politycy chcą nas dobić VAT-em

(fot. Adam Chelstowski / FORUM )

Do podwyżek podatku VAT rząd zaczyna nas powoli przyzwyczajać. Nakłada stopniowo coraz wyższe stawki na różne artykuły i usługi. To według rządzących najprostszy sposób na pozyskiwanie dodatkowych środków na łatanie finansów publicznych. Podwyżki budzą niezadowolenie, ale ponieważ nikt nie wychodzi z tego powodu na ulicę, politycy dalej badają, jaka jest wytrzymałość polskich portfeli i nerwów ich właścicieli. Czy taka granica rzeczywiście nie istnieje?

 

Platforma Obywatelska na swojej stronie internetowej zagroziła nawet 30% stawką tego podatku w przypadku, gdyby nie weszły w życie zmiany o wydłużeniu naszej aktywności zawodowej do 67 roku życia. Zmiany z pewnością w życie wejdą, bo krach systemu emerytalnego stał się nagle przerażająco realny, a co za tym idzie działania rządu, aby temu zapobiec stały się gorączkowe. Politycy PO z pewnością mają tego świadomość, że nikt zmian wieku emerytalnego nie zatrzyma. Co więc kierowało politykami tej formacji do wysyłania w Polskę takiego ostrzeżenia? Być może jest to po prostu oswajanie obywateli ze świadomością, że prędzej czy później takie zmiany nas czekają, a przy okazji badają, jaka będzie reakcja społeczeństwa na taką ewentualność.

Wesprzyj nas już teraz!

 

Tymczasem pojawił się również sondaż zrobiony na zlecenie „Dziennika Gazeta Prawna”, który miał zbadać jak zareagowaliby Polacy na podwyżkę podatku VAT do 30 % przy jednoczesnym zniesieniu podatku dochodowego. 52% ankietowanych było przeciwnych takim podwyżkom, nawet jeśli zniesienie podatku PIT przyniosłoby w oczywisty sposób zwiększenie naszych zarobków. Takim rozwiązaniem byłby usatysfakcjonowany co czwarty respondent.

 

Komentarze po opublikowaniu wyników badania są podzielone. Z jednej strony dostrzega się możliwości jakie daje likwidacja podatku dochodowego dla wzrostu zarobków, impulsu do rozwoju przedsiębiorczości czy w związku z tym, wzrostu liczby miejsc pracy. Z drugiej zauważa się też małą skuteczność tego podatku dla dochodów państwa, choćby dlatego, że wolna jest od niego tzw.  szara strefa. Inni widzą rozwiązanie raczej w uproszczeniu podatku dochodowego i zlikwidowaniu ulg.

 

Jednak wiele głosów przestrzega przed dalszym podwyższaniem VAT-u, gdyż niekoniecznie przyniesie to wymierne korzyści dla budżetu. Może to grozić dalszą degradacją przedsiębiorczości, wzrosną bowiem drastycznie koszty produkcji, a co za tym idzie ceny. A to już odczują wszyscy. Polacy znów zaczną szukać atrakcyjniejszych rynków, skąd dużo taniej można będzie sprowadzać towary i znów rozkwitnie „czarny rynek”. W Polsce przestanie się opłacać cokolwiek produkować czy świadczyć jakiekolwiek usługi. To z pewnością odstraszy firmy od inwestowania w naszym kraju, a to z kolei pociągnie za sobą nieuchronny wzrost bezrobocia.

 

Znając życie, to w przypadku ewentualnego zniesienia podatku dochodowego, na dyskusjach zapewne się skończy. Do tej pory bowiem taka propozycja padła tylko ze strony ministra Boniego w raporcie „Polska 2030” i to tylko jako luźna propozycja do rozważenia. Natomiast podwyżki VAT, i to bez niczego w zamian, są jak najbardziej realne, gdyż coraz więcej państw Europy decyduje się na takie rozwiązanie.

 

Politykom PO chyba marzy się jakiś plan stymulacyjny z Brukseli, bo widać, że z uporem maniaka spychają nasz kraj w kierunku recesji. Zniesienie podatku dochodowego byłoby rzeczą bardzo dobrą w połączeniu z podatkiem VAT ustanowionym na rozsądnym poziomie. Niestety politykom wydaje się, że rezygnując z jednego podatku mogą bez umiaru podnosić inny, a takie zmiany nie mają dla gospodarki żadnego sensu.

 

I.Sz.

 

Źródło: www.gazetaprawna.pl

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij