30 marca 2021

Paweł Lisicki: protesty lewicy ujawniły mentalność bolszewicką

(Fot. wSensie.pl)

Mentalność bolszewicka stała się pewnym zjawiskiem społecznym. Co prawda jest ono jeszcze niewielkie, wciąż są to grupy marginalne, ale działają głośno, są tolerowane i rozszerzają się – powiedział Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Do Rzeczy”, autor nowej książki zatytułowanej: „Kto fałszuje Jezusa?”.

 

 

Wesprzyj nas już teraz!

Jak wyjaśnił gość „Poranka Siódma 9” w Radiu Warszawa, jego najnowsza książkowa publikacja stanowi kontynuację poprzednich oraz próbę konfrontacji z doświadczeniami, jakie są naszym udziałem od października 2020, gdy po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w kwestii tak zwanej aborcji eugenicznej polskie życie publiczne jest sferą uwalniającej się coraz częściej agresji środowisk lewicowych. 

 

 – Był to moment, który ujawnił ukryte dotąd prądy. W Polsce oczywiście istniała bardzo silna tradycja krytyki Kościoła z powodów politycznych czy społecznych, to nie jest niczym nowym. Ci, którzy tę krytykę uprawiali – niezależnie od tego czy ona była słuszna, czy nie – mimo wszystko respektowali pewien obecny w Polsce kod kulturowy. Na przykład liturgia jest przestrzenią, której nie można naruszać; nie można niszczyć kościołów, i tym podobne. Okazało się, że wszystko związane z Kościołem również może zostać zaatakowane. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy w świadomości protestujących zaszły takie zmiany w stosunku do religii, że uznali, że jest ona formą obcej ideologii, którą należy zniszczyć – zauważył pisarz.

 

W nasilających się od minionej jesieni zjawiskach redaktor popularnego tygodnika doszukuje się źródeł ideowych.

 

Mentalność bolszewicka stała się pewnym zjawiskiem społecznym. Co prawda jest ono jeszcze niewielkie, wciąż są to grupy marginalne, ale działają głośno, są tolerowane i rozszerzają się. Wystarczy sięgnąć do źródeł tego myślenia, by zauważyć, że nie jesteśmy tu samotną wyspą. Można zobaczyć, w jaki sposób radykalny atak na chrześcijaństwo się zaczął, jak przebiegał, i kto dostarczał mu argumentów, które wyprowadzają ludzi na ulice, domagających się zgładzenia religii jako takiej – mówił Paweł Lisicki.

 

Gość „Poranka Siódma 9” dostrzega różnice w pojmowaniu zaangażowanego ateizmu przez jego obecnych reprezentantów, porównując ich postawy do tego, co proponowali ich poprzednicy.

 

Wydaje się, że jest to zjawisko nowe nie tylko w Polsce, ale także na zachodzie. Ateizm w kulturze zachodniej nie jest niczym nowym, ale pokazuję w książce, że ten ateizm zachodni nie zawsze był tak bardzo agresywny. On był agresywny w swojej postaci komunistycznej albo rewolucyjnej, natomiast tym, co jest nowym zjawiskiem jest pojawienie się autorów, takich jak np. Richard Dawkins, którzy widzą w chrześcijaństwie coś, co można nazwać skazą na rozwoju tradycji kultury zachodniej. Nie tylko piszą takie książki, ale też jeżdżą z wykładami, podczas których pojawiają się tezy, które są nie tylko krytyką chrześcijaństwa – taką, jaka miała miejsce od czasu oświecenia – ale domaganiem się zniknięcia chrześcijaństwa ze świata zachodniego, jako religii dogłębnie zepsutej, która niszczy człowieka i odbiera mu wolność – podkreślił rozmówca Janusza Zalewskiego.

 

 

Źródło: Radio Warszawa

RoM

 

 

 

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij