17 marca 2020

Kto jest dzisiaj dobrym Samarytaninem?

(źródło: pixabay.com)

Wyobraźmy sobie, że w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie zamiast rannego leży człowiek zakażony koronawirusem. Przypowieść ta nagle zmienia całkowicie swoją wymowę. Ów „pewien człowiek” opiekując się chorym w pobliskiej gospodzie, naraża nie tylko siebie, ale też gospodarza i jego rodzinę. Czy i w tym przypadku Jezus rzekłby: „Idź i Ty czyń podobnie” (Łk 10,37)?

 

Zapewne na tak postawione pytanie toczyłaby się długa dyskusja wśród komentatorów, a sam temat otrzymałby łatkę „kontrowersyjny”. Teraz zobaczymy w tym „pewnym człowieku” każdego lekarza, pielęgniarkę, szpitalnego kapelana. „Pewnego człowieka” odnajdziemy również w każdym, kto w tej sytuacji z narażeniem życia niesie pomoc potrzebującym. I znów, ów „pewien człowiek” wystawia na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale też swoją rodzinę, sąsiadów, znajomych. Jako społeczeństwo, aby przetrwać, organizujemy się w grupy, w których jedne powołane są do służby innym. Ani nas to dziwi, ani bulwersuje.

Wesprzyj nas już teraz!

 

Dlaczego więc wypowiedź Pawła Lisickiego o zdradzie Chrystusa przez włoskich biskupów wywołała tyle kontrowersji? Odmowa udzielania sakramentów i zamknięcie kościołów na cztery spusty istotnie jest zdradą Chrystusa, który przez Swój Kościół chce prowadzić ludzi do zbawienia. Jeśli – jak pisze redaktor naczelny „Do Rzeczy” – dla katolika życie nadprzyrodzone i zbawienie są ważniejsze od życia doczesnego, to odcięcie wiernych od „życiodajnych” Sakramentów jest zdradą powołania posługujących w kościołach „lekarzy duszy”. Wyobraźmy sobie, że w obawie przed możliwym zakażeniem siebie i innych wyznaczeni do ratowania naszego doczesnego życia lekarze odmawiają nam pomocy.

 

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce różni się tej, którą możemy obserwować we Włoszech, ale czy i u nas kościoły nie zostały „zamknięte”? Zgodnie z wydanymi przez Zakon Braci Kaznodziejów (OP) z różnych diecezji komunikatami, wprowadzone przez Prezesa Rady Ministrów rozporządzenie ustanawiające limit możliwego zgromadzenia (także religijnego) do 50 osób było powodem zawieszenia publicznego sprawowania Mszy świętych oraz Sakramentu Pokuty, a także zamknięcia należących do Zakonu niektórych świątyń. Podobną decyzję wydał biskup diecezji gliwickiej Jan Kopiec, który dekretem odwołał planowe godziny wszystkich Mszy św. z udziałem wiernych.

Zamówione intencje Mszy św. kapłani tej diecezji mają odprawiać w kościołach parafialnych i kaplicach, jednak bez udziału ludu (sine populo). Należy zaznaczyć, iż wspomniany ordynariusz udostępnił kościoły do prywatnej modlitwy oraz zalecił zorganizowanie dyżurów posługi kapłańskiej w konfesjonale. Przykłady te jednak symbolicznie ukazują brak zrozumienia misji Kościoła w obliczu możliwej zarazy.

 

Zwróćmy się znów w stronę „pewnych ludzi”, którzy, jak na przykład pracownicy katolickiej organizacji charytatywnej „Caritas”, nie porzucili swoich podopiecznych. Nie uczyniło tego też bardzo wielu księży z różnych diecezji, szpitalnych kapelanów, aptekarzy, pracowników placówek medycznych i wszystkich, którzy czynem, słowem, modlitwą wspierają – w tym czasie – najbardziej potrzebujących.

 

Zapewne do tych ludzi skierowałby Pan Jezus swoje wezwanie: Idź i Ty czyń podobnie?

AP

 

 

Polecamy także nasz e-tygodnik.

Aby go pobrać wystarczy kliknąć TUTAJ.

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 134 415 zł cel: 500 000 zł
27%
wybierz kwotę:
Wspieram