14 kwietnia 2018

Komentarze światowych przywódców po ataku na Syrię

(Donald Tusk, REUTERS/Ints Kalnins)

Zdecydowana większość krajów Zachodu poparła atak na Syrię, jakiego w nocy z piątku na sobotę (czasu polskiego) dokonały wojska Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji. Z kolei Rosja i Iran w zdecydowanych słowach potępiły działania anglosaskich armii nazywając ją barbarzyństwem i nie szczędząc obelg pod adresem Donald Trumpa – prezydenta USA.

 

Premier federalny Kanady Justin Trudeau oświadczył, że „Kanada potępia użycie broni chemicznej w Syrii i popiera działania militarne Stanów Zjednoczonych, Zjednoczonego Królestwa i Francji”. –Kanada wspiera decyzję Stanów Zjednoczonych, aby podjąć działania w celu zmniejszenia zdolności reżimu Asada do przeprowadzania ataków przy pomocy broni chemicznej przeciwko swojemu własnemu społeczeństwu – ogłosił Trudeau.

Wesprzyj nas już teraz!

 

W podobnym tonie wypowiadali się przedstawiciele władz Izraela. Ich zdaniem „amerykański atak na Syrię jest usprawiedliwiony”.

 

Operację w Syrii poparł rząd także Australii. Krytycznie z kolei o decyzji Donalda Trumpa wypowiedziała się szkocka premier Nicola Sturgeon. Jej zdaniem „bombardowanie może doprowadzić do eskalacji konfliktu w regionie”.

 

„Uderzenia ze strony USA, Francji i Wielkiej Brytanii jasno pokazują, że reżim syryjski wraz z Rosją i Iranem nie może kontynuować tej ludzkiej tragedii, przynajmniej nie bez kosztów. UE będzie stać z naszymi sojusznikami po stronie sprawiedliwości” — napisał natomiast na Twitterze Donald Tusk. Nie wiemy jednak czy to jego prywatne zdanie, czy też stanowisko Unii Europejskiej, gdzie były polski premier pełni funkcję nieformalnego „prezydenta”.

 

Odmienne stanowisko w tej sprawie zajęli przedstawiciele władz Iranu i Rosji, którzy stanowczo potępili działania USA, Francji i Wielkiej Brytanii. „Bez wątpienia USA oraz ich sojusznicy, którzy przeprowadzili wojskową operację przeciwko Syrii, mimo braku potwierdzonych dowodów na atak chemiczny przeprowadzony przez syryjskie wojsko, przejmą odpowiedzialność za konsekwencje w regionie i poza nim”, oświadczył Teheran. „Iran jest przeciwny używaniu broni chemicznej z powodów religijnych, prawnych oraz etycznych, jednocześnie zdecydowanie potępiając wykorzystywanie jej jako wymówki do przeprowadzania agresji na suwerenne państwo”, podkreślono.

 

„Stolica suwerennego państwa, która wiele lat próbuje przeżyć w warunkach agresji terrorystycznej, stała się celem uderzenia. (…) Trzeba być rzeczywiście wyjątkowym, by w chwili, gdy Syria otrzymała szansę na pokojową przyszłość, ostrzelać jej stolicę”, ogłosili w komunikacie przedstawiciele władz Rosji. 

 

– Byłoby nie do pomyślenia pozostawienie syryjskiego reżimu bez odpowiedzi po ataku chemicznym w Dumie – przekazała natomiast kancelaria prezydenta Turcji.

 

 

 

Źródło: rp.pl, wpolityce.pl, tvn24.pl

TK

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 0 zł cel: 500 000 zł
0%
wybierz kwotę:
Wspieram