Stolica Apostolska powinna potwierdzić, że papież Franciszek zaaprobował dokument Kongregacji Nauki Wiary ws. zakazu błogosławienia związków homoseksualnych, uważa kard. Raymond Burke. W jego ocenie reakcja wielu biskupów, księży i świeckich na świecie na dokument jest na tyle gwałtowna, iż domaga się zajęcia przez Watykan wyraźnego stanowiska.
15 marca Kongregacja Nauki Wiary opublikowała responsum, w którym przypomniała, iż w Kościele katolickim niedozwolone jest błogosławienie związków homoseksualnych oraz związków pozamałżeńskich (na przykład rozwodników). Wywołało to falę krytyki i agresji w środowiskach nominalnie katolickich w wielu krajach. Szczególnym oburzeniem zareagował Kościół niemieckojęzyczny, gdzie, wbrew nauczaniu papieży, od dawna błogosławi się homoseksualne związki, a teraz chce się przenieść tę praktykę na płaszczyznę formalną. W ocenie kard. Raymonda Burke’a te gwałtowne reakcje na świecie sprawiają, iż Stolica Apostolska powinna potwierdzić swoją wolę. Szczególnie pilne jest wykazanie, że papież Franciszek zaaprobował dokument Kongregacji; w dokumencie wprawdzie zapisano, iż Ojciec Święty zgodził się na jego publikację, ale krytycy twierdzą, jakoby nie była to prawda.
Wesprzyj nas już teraz!
– Odrzucenie [dokumentu Watykanu] jest po prostu wyrazem światowości, zeświecczenia, które wkroczyło do Kościoła wraz z agresywną homoseksualną agendą, która zdominowała niektóre kręgi kościelne, w tym niektórych biskupów – powiedział kard. Raymond Burke w rozmowie z red. Raymondem Arroyo w EWTN.
Według kardynała nie jest do końca jasne, jakie stanowisko w sprawie błogosławienia związków homoseksualnych i dokumentu Kongregacji zajmuje sam Franciszek. 21 marca wygłosił krótkie przemówienie, w którym pochwalał sianie ziaren miłości i odżegnywał się od teoretycznych potępień, co wielu zwolenników ideologii LGBT zinterpretował jako odcięcie się od dokumentu Kongregacji. Takie rozumienie spraw wyłożył na przykład oficjalny magazyn jezuitów w USA, America.
– Myślę, że to trzeba wyjaśnić. Stolica Apostolska widząc, że takie twierdzenia padają w oficjalnym magazynie jezuitów w Stanach Zjednoczonych, musi jasno podkreślić, że Franciszek rzeczywiście zaaprobował ten dokument i go popiera – powiedział kardynał.
Pytany o swoją ocenę dokumentu Kongregacji purpurat odparł, iż jest on bardzo potrzebny.
– Pokazuje po prostu to, czego Kościół zawsze nauczał i co praktykował odnośnie skłonności do osób tej samej płci – zaznaczył. Jak dodał, dokument nie jest w żadnej mierze zaskakujący. Podkreślił, że pewnego wyjaśnienia wymaga fragment dokumentu mówiący o pozytywnych elementach w związkach jednopłciowych; należy go rozumieć w ten sposób, że osoby żyjące w takich związkach mogą mimo tego faktu pozostać w różnych aspektach dobrymi ludźmi. To nie zostało jednak precyzyjnie wyjaśnione.
Na koniec kard. Burke skomentował też głośną wypowiedź belgijskiego biskupa Johana Bonny’ego, który od lat wspiera agendę LGBT. – Jeżeli biskup ma problem z tym, co oświadczyła Kongregacja Nauki Wiary, musi zadać sobie pytanie, czy zgadza się z wiarą katolicką. A jeżeli nie trzyma się wiary katolickiej, powinien zrezygnować z urzędu. Nie powinien piastować urzędu biskupa diecezjalnego, to jest po prostu nieakceptowalne. Tak nie może być – wskazał.
Źródło: LifeSiteNews.com
Pach