1 października 2014

Holandia: protestanci odkrywają… koloratkę

(fot.cinacchi/sxc.hu)

Protestanci w Holandii odkrywają zalety stroju duchowego. Na dorocznym zgromadzeniu pastorów w Amsterdamie zachęcano do noszenia koloratki na wzór księży katolickich. Ci, którzy już wcześniej zdecydowali się na ten krok, dzielili się pozytywnymi doświadczeniami: stali się dla ludzi łatwo rozpoznawalni, wszyscy wiedzą, że mogą się do nich zwrócić jako osób duchownych i podzielić się swymi problemami.

 

Najbardziej wymowne było świadectwo Roba Vissera, który udzielał duchowego wsparcia po głośnym zamachu na królową w Apeldoorn w 2009 r. Zginęło wówczas siedem osób, a wiele innych zostało rannych. – Otworzyliśmy kościół i wyszliśmy do ludzi. Przez cały czas musiałem się tłumaczyć, kim jestem i czego chcę. Moi katoliccy koledzy, którzy nosili koloratkę, niczego nie musieli wyjaśniać. Wtedy pomyślałem: muszę być rozpoznawalny jako kaznodzieja – relacjonował pastor Visser.

Wesprzyj nas już teraz!

 

Holenderscy protestanci odkrywają wagę stroju duchownego. Paradoksalnie, właśnie w tym kraju katolickie duchowieństwa w trakcie posoborowego kryzysu najszybciej porzuciło strój duchowny, nawet koloratkę. Podobnie sytuacja wyglądała w wielu innych krajów zachodniej Europy. Inną postawę prezentują młodsi duchowni, dla których coraz częściej sutanna jest deklaracją ich powołania.

 

KAI

mat

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij