W piwnicy jednej z warszawskich kamienic odkryto pomieszczenie będące w przeszłości katownią NKWD. Na jej ścianach można było zobaczyć wydrapane napisy „NKWD” czy „Jezu, wróć wolność”.
Kamienica, w której dokonano odkrycia, znajduje się przy ul. Strzeleckiej 10a. Odkrycia dokonano w momencie przygotowywania generalnego remontu. Piwnicę wpisano do rejestru zabytków, aby dać możliwość przeprowadzenia dokładnych badań.
Wesprzyj nas już teraz!
– Skierowałem wniosek do konserwatora zabytków o objęcie pomieszczeń ochroną. Stało się to w ostatniej chwili – niebawem planowany był remont, który mógłby zatrzeć ślady – powiedział w „Rzeczpospolitej” Marcin Gołębiewicz, prokurator pionu śledczego warszawskiego IPN.
Daty znajdujące się na ścianach pochodzą z okresu marzec – kwiecień 1945 r. Najprawdopodobniej jest to okres użytkowania tego pomieszczenia przez aparat sowieckiej bezpieki. Na ścianach znajdują się także nazwiska żołnierzy takie jak m.in: „Witold Borowski S.N. por.”, „Poradzki Czesław” czy „Sianoszek Bronisław por.”.
Badacze wskazują, że mógł to być tzw. areszt przejściowy, z którego więźniów wywożono do obozu w Rembertowie. Niewykluczone, że jest to część pobliskiego kompleksu z ul. Strzleckiej 8, gdzie znajdowały się cele kwatery gównej NKWD w Warszawie. Dzisiaj, po zakupieniu tych pomieszczeń przez IPN, znajduje się tam obiekt muzealny.
W całej Warszawie jest 55 takich obiektów, większość z nich znajduje się na Pradze.
Źródło: interia.pl / telewizjarepublika.pl
PR