22 marca 2012

Francja: po zamachu służby na cenzurowanym

(Minister Claude Guéant twierdzi, że służby nie miały sygnałów o zbrodniczych zamiarach Meraha. Fot. ©PHOTOPQR/NICE MATIN/ABJ /FORUM)

Po morderstwie w Tuluzie francuscy politycy krytykują wywiad i służby policyjne odpowiedzialne za walkę z terroryzmem.

 

Przewodnicząca Frontu Narodowego, kandydatka na prezydenta Francji, Marine Le Pen zażądała debaty na temat wydarzeń w Tuluzie i Montauban. Kandydat centrowy, François Bayrou postawił pytanie, jak to możliwe, że zabójca z Tuluzy, Mohammed Merah mógł znaleźć środki finansowe na prowadzenie życia na dobrym poziomie i posiadanie broni, bez skutecznego przyciągnięcia uwagi policji, nawet po podróży do Pakistanu i Afganistanu. Minister spraw zagranicznych Alain Juppé w wypowiedzi dla radia RMC i telewizji BFM TV oświadczył: gdyby okazało się, że były jakieś zaniedbania lub niedociągnięcia w działalności służb zajmujących się terroryzmem, to należy błędy naprawić. Gdyby zaś stwierdzono, że we Francji rozwijają się niebezpieczne siatki, obowiązkiem państwa jest zlikwidowanie ryzyka z ich strony.

Wesprzyj nas już teraz!

 

Mohammed Merah, 23-letni sprawca mordu był Francuzem algierskiego pochodzenia. Jeszcze jako niepełnoletni popełnił szereg wykroczeń, za które siedział w więzieniu. Od kilku miesięcy interesował się nim wywiad policyjny (DCRI) i w listopadzie ubiegłego roku, po powrocie z Pakistanu przesłuchiwał Meraha, który twierdził wówczas, że jego podróż miała charakter turystyczny. To uspokoiło śledczych. Według DCRI, terrorysta po raz pierwszy udał się do Afganistanu w 2010 r. Tymczasem, strefa pakistańsko-afgańska już od 30 lat jest opanowana przez islamistów organizujących tam obozy szkoleniowe. Zdaniem policji, przechodzi je w tym regionie wielu młodych obywateli Francji, a proceder ten datuje się na dwie dekady.

 

Claude Guéant, minister spraw wewnętrznych odrzuca jednak zarzuty stawiane DCRI. Służba ta została powołana do życia w 2008 r. z inicjatywy Nicolasa Sarkozy’ego, po połączeniu wywiadu policyjnego z wojskowym. Celem była  bardziej skuteczna walka z radykalnym islamizmem, który nad Sekwaną od 15 lat stanowi główne zagrożenie terrorystyczne.  

Guéant stwierdził, że po przesłuchaniu jesienią ub. r. Mohammeda Meraha, DCRI nie mogła posunąć się dalej w swoich działaniach wobec niego, gdyż nie popełnił on żadnego wykroczenia i nie było żadnych sygnałów o jego zbrodniczych zamiarach czy też kontaktach z grupą terrorystyczną. DCRI śledzi wiele osób  zaangażowanych w radykalizm islamski w ten sposób, że wyrażają tylko radykalne opinie, manifestują swoje poglądy, ale to nie wystarcza, by postawić ich przed sądem – przekonywał minister.

 

 

Prof. Bruno Gollnisch, eurodeputowany Frontu Narodowego nie uwierzył jednak zapewnieniom władz. Zabójca jest Algierczykiem, który zgodnie z obowiązującymi przepisami dostał automatycznie obywatelstwo francuskie, mimo 15 przestępstw i wykroczeń jakie miał na swoim koncie – powiedział. – Człowiek, o którym wiedziano, że był na szkoleniu w Afganistanie oraz Pakistanie i że ma powiązania  ze skrajnymi ugrupowaniami islamskimi, jak dotychczas nie był zatrzymywany, ani przesłuchiwany z tej racji przez policję. Czy to jest normalne? Ponadto, żył na koszt francuskiego społeczeństwa, pobierając zasiłki płacone z kasy państwowej i korzystał z bezpłatnego ubezpieczenia zdrowotnego. Gollnisch podkreślił, iż tragedia w Tuluzie to skutek prowadzonej do lat błędnej polityki imigracyjnej: – We Francji bagatelizowano zjawisko rozrastania się islamskiego fundamentalizmu, lekceważono niechęć do asymilowania się imigrantów z północnej Afryki we francuskim społeczeństwie i teraz ponosimy tego skutki.

 

 

Krytycy służb wywiadowczych chcą udowodnić, że mogły one zrobić znacznie więcej. Mają bowiem możliwość stosowania tzw. administracyjnego podsłuchu telefonicznego. Policja odpowiada, że założenie takiego podsłuchu jest możliwe tylko w przypadku postawienia kogoś w stan oskarżenia i wymaga zgody specjalnej komisji działającej przy premierze. Policja nie ma jednak zbytnich trudności z otrzymaniem takiej zgody i podsłuchy są często używane   w stosunku do fundamentalistów muzułmańskich. Nie założono go jednak ani Mohammedowi Merah, ani jemu bratu, który był znany DCRI z procederu rekrutowania islamskich bojowników do Iraku.

Dopiero po zabiciu trzech żołnierzy DCRI zainteresowała się tą rodziną, a rewizja w trakcie której znaleziono szereg istotnych dokumentów ukazała nieskuteczność działalności służb wywiadowczych. Policja odkryła też dwa samochody z bronią i amunicją. Jak na razie nie wiadomo, w jaki sposób obaj bracia znaleźli się w jej posiadaniu. Mimo tego, władze wciąż utrzymują, że nie mają sygnałów o istnieniu bardziej licznych, zorganizowanych grup terrorystycznych.

 

Franciszek L.Ćwik, Caen

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie