8 października 2012

Generalny Inspektor Transportu Drogowego zaproponował zmianę prawa, zgodnie z którą kierowcy będą traktowani łagodniej, ale za to kara za przekraczanie prędkości będzie nieuchronna.

 

Zmiana, podyktowana po prostu niewydolnością obecnie stosowanego systemu, ma pozwolić na to, iż będzie można uniknąć punktów karnych. Jeśli bowiem, zgodnie z propozycją, fotoradar uwieczni samochód i właściciel dostanie zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia, będzie mógł w ciągu 21 dni dobrowolnie uiścić karę. Wtedy inspekcja nie sprawdzi, kto był sprawcą, więc nie będzie punktów karnych. Jeśli dodatkowo zrobi to w terminie, dostanie 20-proc. upust.

Wesprzyj nas już teraz!

 

Jeśli w ciągu 12 miesięcy na właściciela pojazdu nałożone zostaną kary za trzy naruszenia (lub jeśli kwota tych kar przekroczy 1200 złotych), to przez kolejny rok każde nowe przewinienie będzie go kosztowało podwójnie.

 

Kierowcy będą też mogli obejrzeć zdjęcia z fotoradaru przez Internet. Do tej pory jeśli chcieli się z nimi zapoznać, musieli najpierw odmówić przyjęcia mandatu i zgodzić się na skierowanie sprawy do sądu rejonowego. Teraz na zawiadomieniu otrzymają specjalny login i hasło, które pozwolą obejrzeć fotografię w wersji elektronicznej.

 

Jak zresztą twierdzi Główny Inspektor Tomasz Połeć, obecny tryb postępowania, oparty na przepisach z lat 70-tych, przestał być wydolny. Przez wiele miesięcy trwa dochodzenie, kto faktycznie kierował pojazdem. To z kolei często kończy się umorzeniem postępowania.. Zaznacza też, że w przypadku sieci fotoradarów, nakładanie punktów karnych stało się fikcją. W Internecie kwitnie handel punktami, które za opłatą przejmują od sprawców zupełnie postronne osoby.

 

Tymczasem, choć ujawniają nieudolność państwa, propozycje GITD budzą sprzeciw funkcjonariuszy policji. Punkty karne są głównym straszakiem. Nie możemy wprowadzać uproszczeń. Polskie prawo nie polega na organizowaniu promocji – skomentował w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” podinspektor Robert Piwowarczyk ze śląskiej drogówki.

 

Uproszczenie procedur jest konieczne, bo od 2013 roku każdego dnia 375 radarów będzie robić ok. 24 tys. zdjęć (sic!) Jeśli choć połowa z nich trafi do sądu z powodu niewskazania osoby kierującej, nie ma szans, by polski wymiar sprawiedliwości poradził sobie z taką liczbą spraw. A może po prostu zaprzestać?

 


Piotr Toboła

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 134 415 zł cel: 500 000 zł
27%
wybierz kwotę:
Wspieram