Tysiące Polaków gromadziły się w drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie aby uczcić pamięć 96 ofiar tragedii. Jednak chęć upamiętnienia tragicznie zmarłych nie była jedynym powodem licznego zgromadzenia. Coraz wyraźniej widać bowiem rosnącą niechęć Polaków do obecnego Rządu.
Obchody drugiej rocznicy wydarzeń z 10 kwietnia 2010 trwały przez cały dzień w wielu miastach Polski. W Warszawie oficjalne uroczystości państwowe rozpoczęły się rano na Cmentarzu Powązkowskim, gdzie delegacja rządowa z premierem Donaldem Tuskiem złożyła kwiaty pod pomnikiem ofiar katastrofy.
Wesprzyj nas już teraz!
Od rana przybywało również biało-czerwonych flag na Krakowskim Przedmieściu, gdzie podobnie jak dwa lata temu gromadzą się osoby pragnące oddać hołd zmarłej parze prezydenckiej i pozostałym ofiarom tragedii. Po południu dołączyli do nich uczestnicy marszu 10 kwietnia, organizowanego przez Stowarzyszenie Solidarni 2010. Idąc przez centrum stolicy niesiono flagi, transparenty i zdjęcia wszystkich 96 osób, które zginęły w Smoleńsku. Skandowano okrzyki „precz z komuną”, „Bóg, Honor, Ojczyzna”, „Lech Kaczyński – pamiętamy”.
Oprócz upamiętnienia tragicznych wydarzeń sprzed dwóch lat manifestujący wyrażali swoje oburzenie dotyczące działalności rządu i polityków Platformy Obywatelskiej. „Pewny jest udział Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego w zacieraniu śladów po wydarzeniach w Smoleńsku, domagamy się prawdy!” – słyszymy w apelu organizatorów marszu. „Obecny premier i prezydent zachowują się jak wasale Rosji” – komentują politykę zagraniczną ekipy rządzącej uczestnicy pochodu. Pod Pałacem Prezydenckim nastroje są jeszcze bardziej radykalne. „Komuniści zabraniali Polakom oddawania hołdu swoim bohaterom, teraz dzieje się to samo – władza nie pozwala nam stawiać zniczy i kwiatów na Krakowskim Przedmieściu” – tłumaczyli organizatorzy.
O hańbieniu dobrego imienia Polski przez polityków Donalda Tuska, którzy potwierdzają rosyjską wersję wydarzeń na temat katastrofy, mówił w swoim wystąpieniu po marszu Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zaznaczył również, iż rząd równolegle rozpoczął walkę z Kościołem oraz polską kulturą, poprzez likwidowanie nauczania w szkołach religii i historii.
Do Warszawy przyjechało wiele osób z różnych części Polski, które również nie kryły niezadowolenia z obecnej sytuacji w kraju. W każdym ważnym momencie trzeba zabrać głos. Dziś trzeba przypomnieć o tym co się stało i co od tego czasu robi się nam złego – nie szanuje się swojego państwa i jego obywateli, nie szanuje się tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem – mówili trzymający duży transparent mieszkańcy Świnoujścia. Proszę spojrzeć na flagę na Pałacu Prezydenckim – poszanowanie i kultura nakazałyby opuszczenie jej w dzisiejszym dniu do połowy – dodawali inni uczestnicy marszu.
Obchody drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej trwały w Warszawie, podobnie jak w wielu miastach Polski, do późnego wieczora.
Marcin Musiał