Próbuje się znowu zrobić ziemię jałową, pustą, bez krzyża, bez nadziei. Chce się stworzyć na nowo człowieka, który jest bardziej zwierzęciem niż człowiekiem – powiedział ksiądz arcybiskup Marek Jędraszewski. W piątek metropolita krakowski poświęcił w Zagórniku na terenie Beskidu Małego Centrum upamiętniające błogosławionego ks. Władysława Bukowińskiego – Apostoła Kazachstanu, więźnia sowieckich łagrów.
Ksiądz arcybiskup przypomniał, że rewolucja październikowa, która wybuchła 100 lat temu, od samego początku była zwrócona przeciwko chrześcijanom. – Chciano stworzyć nowego człowieka i nowy ład. Ta rewolucja raz objąwszy władzę doprowadziła do tego, że zaczęto systematycznie walczyć z przeszłością ludzkości i to z tą najbardziej szlachetną i piękną, naznaczoną wiarą chrześcijańską – dodał, wskazując na ks. Bukowińskiego, który w tamtych czasach potajemnie odprawiał Msze święte chodząc od domu do domu.
Wesprzyj nas już teraz!
Hierarcha przypomniał, że prawdę o człowieku, odczytaną w życiu, nauczaniu, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, która niesie radość i nadzieję, chciano ludziom odebrać za cenę ogromnych prześladowań. – Chrześcijaństwo przetrwało nawet najokrutniejsze prześladowania także dzięki świadkom i męczennikom, którzy oddawali swoje życie za Chrystusa i którzy pośród niebezpieczeństw i zagrożeń osobistego życia ciągle na nowo głosili ludziom nadzieję na pełnię człowieczeństwa, jaką można odkryć w Jezusie Chrystusie. Takim bohaterem, takim świadkiem pośród prześladowań i ogromu zła był ks. Władysław Bukowiński – podkreślił.
Jak zaznaczył ksiądz arcybiskup, w swych założeniach rewolucja bolszewicka miała zniszczyć wszelkie wspomnienia o Chrystusie i chrześcijaństwie. – Dzisiaj jest podobnie pod wieloma względami, chociaż nie czyni się tego takimi metodami gwałtu i przemocy jak kiedyś, ale próbuje się indoktrynować już nawet dzieci w przedszkolach, niszcząc ich niewinność, czystość, osobistą godność, z czego sobie nawet częstokroć rodzice nie zdają sprawy – stwierdził.
Odwołując się do próby usunięcia pomnika Jana Pawła II we Francji, metropolita zaznaczył, że dziś z Chrystusem i z krzyżem próbuje się walczyć nowymi metodami. – Próbuje się znowu zrobić ziemię jałową, pustą, bez krzyża, bez nadziei. Chce się stworzyć na nowo człowieka, który jest bardziej zwierzęciem niż człowiekiem – skonstatował i zaapelował, by w odpowiedzi na te działania trwać przy najpiękniejszych kartach historii Kościoła. – Taką kartę zapisał także bł. Władysław Bukowiński. Stąd wielkość i znaczenie tego domu pamięci, ale także domu formacji – podkreślił.
Władysław Bukowiński urodził się 22 grudnia 1904 r. w Berdyczowie. Był duszpasterzem na terenie republik sowieckich. Po wojnie odmówił powrotu do Polski. Zdecydował się pozostać na terenie ZSRS i do końca posługiwać katolikom. Wielokrotnie przebywał w więzieniach i obozach pracy. W sumie spędził w nich 13 lat, 5 miesięcy i 10 dni. Zmarł w opinii świętości w 1974 r. w Karagandzie.
Został beatyfikowany 11 września 2016 r. Dokonał tego legat papieski, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Angelo Amato podczas Mszy św. w katedrze Matki Bożej Fatimskiej Matki Wszystkich Narodów w Karagandzie. Była to pierwsza w historii beatyfikacja w Kazachstanie.
Źródło: KAI
RoM