21 marca 2012

Władza chce „grzecznego” Kościoła

(Jak Kuba Bogu... Fot. Ł. Korzeniowski)

Władza rzuca kolejne kłody pod nogi Kościołowi, zamierzając pozbawić duchownych składek zdrowotnych i ubezpieczeń przez likwidację Funduszu Kościelnego. Konsekwencje tej „reformy” mogą być fatalne w skutkach.

 

Przypomnijmy – na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu przedstawiciele rządu zaprezentowali swoje stanowisko w sprawie planowanych zmian w finansowaniu przez państwo związków religijnych. Likwidacji ulec ma Fundusz Kościelny, a środki finansowe przeznaczone dla konkretnych wspólnot, które do tej pory pochodziły z budżetu, miałyby być pozyskiwane na drodze dobrowolnego przekazywania przez podatników 0,3 proc. podatku. Zdecydowana większość wydatków Funduszu to ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych.

Wesprzyj nas już teraz!

 

Rodzi to wiele problemów i wyzwań dla Kościoła katolickiego. Z bardzo optymistycznych szacunków rządowych wynika, iż dzięki przekazywaniu 0,3 proc. podatku Kościół miałby otrzymywać ok. 100 milionów złotych rocznie (kwota zbliżona do otrzymywanej poprzez Fundusz). Niestety – pomimo intensywnych kampanii społecznych, z możliwości oddania 1 proc. podatku na organizacje pożytku publicznego korzysta obecnie jedynie 38 proc. uprawnionych do tego Polaków. W tej sytuacji przekonanie podatników do wypełniania dodatkowych rubryk PIT, mających na celu pomoc materialną dla Kościoła, wydaje się bardzo trudnym zadaniem. Nie ma więc żadnej pewności, iż proponowane przez rząd rozwiązanie przyniesie potrzebny Kościołowi dochód. W ramach „obrony przed kryzysem ekonomicznym” państwo zamierza więc zostawić duchownych bez żadnych gwarancji na opłacenie ich składek zdrowotnych i ubezpieczeń.

W takiej sytuacji Kościół zostanie postawiony przed koniecznością opracowania strategii skutecznego „fundraisingu”, co skutecznie odciągnie zarówno część duchownych, jak i realizujących swój apostolat świeckich od swoich dotychczasowych zadań i obowiązków.

 

Wypracowanie odpowiedniego modelu pozyskiwania środków finansowych może również zrodzić wiele nieporozumień natury duszpasterskiej, związanych z wizerunkiem Kościoła. Wierni na całym świecie potrzebują i domagają się jasnego, stanowczego wyłożenia katolickiego nauczania – włączając w to ujawnienie i potępienie błędnych postaw, idei i opinii. Niestety, panujące obecnie tendencje kierują nas raczej w stronę „ugrzecznionej” i delikatnej wizji Kościoła, co wyraźnie widać na przykładzie wielu katolickich mediów, które chcą być „chrześcijańską wersją” swoich laickich i ateistycznych konkurentów. Istnieje obawa, iż taki wizerunek Kościoła będzie promowany w momencie, gdy w grę wejdą kwestie finansowe.

 

Obecnie jednak największym błędem wizerunkowym jest przedstawianie poczynań rządu Donalda Tuska dotyczących likwidacji Funduszu Kościelnego jako kolejnego po podwyżkach podatków sposobu na łatanie dziur budżetowych. W nowoczesnym państwie jest to rozwiązanie racjonalne – stwierdził minister administracji i cyfryzacji Michał Boni. Na szczęście łatwo ten błąd skorygować, tłumacząc znaczenie słów użytych przez ministra w świetle „dokonań” jego partii. W nowoczesnym państwie premier i jego politycy nie klękają przed księdzem, legalizują związki partnerskie, występują na zjazdach feministek i głosują jednomyślnie za zabijaniem niepełnosprawnych dzieci. „Nowoczesne” państwo to państwo laickie i ateistyczne, w którym nie ma miejsca dla Kościoła.

 

Marcin Musiał

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie