Asyż był bardzo złą rzeczą – mówi ks. bp Bernard Fellay, przełożony generalny Bractwa św. Piusa X w wywiadzie dla „Uważam Rze”. – Ale obecny papież stanowczo postawił sprawę, że jest wikariuszem Chrystusa, że jego władza ma pochodzenie boskie i jeśli inne religie tego nie uznają, to oznacza, że nie są boskiego lecz ludzkiego pochodzenia. Ubiegłoroczny Asyż był niewypałem, spotkanie nie wzbudziło zainteresowania. A papież nie czynił szczególnych wysiłków, aby go bardziej wyeksponować. Doprowadziło to progresistów do rozpaczy.
Komentarze(0)